„Skoncentruj się”! – to ważne w sporcie

skoncentruj_sie_to_wazne_w_sporcie

Co myślisz i robisz, kiedy słyszysz hasło „Skoncentruj się”? Ja mam w głowie obraz zawodnika, który słyszy od trenera: „No weź się skoncentruj!”, po czym staje na baczność, napina wszystkie możliwe mięśnie, marszczy czoło, zaciska usta i próbuje się skoncentrować. Niestety, najczęściej nieskutecznie. Dlaczego? Jeśli chcesz poznać odpowiedź, to czytaj dalej.

Dlaczego hasło „Skoncentruj się” najczęściej nie działa?

Z obserwacji wiem, że często zwrot „Skoncentruj się” w kontekście sportu to takie słowo-wytrych. Pojawia się wtedy, kiedy chce się zmienić aktualne zachowanie zawodnika albo on sam chce to zrobić. Niezależnie czy jest on ospały, pobudzony, zestresowany, rozgadany, roześmiany. Jednak chyba najczęściej używa się go, gdy podczas zawodów czy treningów sportowcowi nie idzie najlepiej. I nic w tym złego, żeby w takim momencie używać pewnego hasła. Wprost przeciwnie: to świetny pomysł, aby posiadać wypracowane słowa-klucze (nie wytrychy :)). Ważne jednak, żeby wiedzieć, co się za nimi kryje.

To trochę tak, jakby ktoś Ci mówił „czary-mary” i spodziewał się efektu. No właśnie, jakiego? Bo przecież Ty zupełnie nie wiesz, co to ma spowodować. Jak wtedy na coś takiego zareagować? W przypadku opisywanego wyżej zawodnika hasło „Skoncentruj się” zapewne nie zadziała, ponieważ nie wie on, czym jest ta koncentracja, co i jak ma zrobić, żeby się skoncentrować, i na czym ma się skupić. Wtedy sportowiec osiąga wynik odwrotny od zamierzonego.

Czym jest koncentracja?

Koncentracja to umiejętność skupiania się na konkretnej rzeczy lub czynności. Aby się skupić, należy wykorzystać zmysły: słuchu, wzroku, smaku, dotyku czy węchu.

Aby lepiej zrozumieć, czym jest koncentracja, wyobraź sobie, że jest jak latarka. Oświetlasz to, co chcesz zobaczyć, co w tym momencie jest dla Ciebie istotne. Tak samo jest z koncentracją: w danym momencie kierujesz swoją uwagę – jak światło latarki – na konkretną rzecz, myśl albo czynność.

Zastanów się, gdzie kierujesz swoją uwagę (co oświetlasz) podczas wykonywania różnych zadań z własnej dyscypliny sportu. Na czym skupia się zawodnik: podczas strzału na bramkę, gdy chce odebrać piłkę rywalowi, gdy chce zagrać do osoby ze swojej drużyny, kontrolować przebieg rywalizacji, wykonać: rzut, skok, strzał?

Koncentrację wykorzystuje się na co dzień, bo jest potrzebna do wykonywania wszelkich zadań, a jej wysoki poziom pozwala na najefektywniejsze wykonanie danej czynności. A więc robienie tego najlepiej jak umiesz. Jak wiesz, w sporcie jest to niezwykle ważne. Tak naprawdę, jeśli chcesz prezentować wysoki poziom, przy każdej jednej czynności musisz się skoncentrować.

„Skoncentruj się” – ale na czym?

Jeśli chcesz być skoncentrowany albo chcesz, żeby Twój zawodnik był w takim stanie, to wyznacz konkretny cel, małe zadanie. Zamiast zwykłego „Skoncentruj się”, które często niewiele wnosi, warto rozszerzyć to hasło o np. „Skoncentruj się na pracy nóg, skup się na dokładnej rozgrzewce, skoncentruj się na tym, aby ręka pracowała z góry na dół”. Zakładam tu, że zawodnik wie, czym jest praca nóg, rozgrzewka itp. Wtedy wie, gdzie pokierować swoją uwagę.

Jak ćwiczyć?

Koncentracja jest niezbędna do osiągania dobrych wyników w sporcie. Na szczęście można ją wytrenować. Poprzez różnego rodzaju ćwiczenia jesteś w stanie poprawić swoje zdolności koncentracji i w łatwiejszy sposób ignorować dystraktory (coś, co Cię rozprasza). Dlatego też, żeby umieć koncentrować się podczas zawodów, należy ćwiczyć tę umiejętność w trakcie treningów i poza nimi. Jeśli interesuje Cię temat koncentracji i skupienia się na zadaniu może zainteresować Cię też wpis o presji w sporcie.

Jest cała gama narzędzi, które pozwolą zwiększyć Twój poziom koncentracji, począwszy od ćwiczeń relaksacyjnych i oddechowych, poprzez naukę żonglowania, ćwiczenia na czas reakcji, gry karciane (np. Dobble, gry oparte na mechanice memory), aż po różne gry na komputer czy komórkę.

O zaletach i sposobach ćwiczenia koncentracji można sporo pisać, bo jest tego mnóstwo. Po więcej inspiracji zapraszam do kolejnych wpisów na blogu.