Dziennik treningowy

Pewnie obiło Ci się o uszy takie pojęcie jak dziennik treningowy. Dlaczego tyle się o nim mówi? Jaki jest sekret jego prowadzenia i dlaczego warto z niego korzystać w sporcie? Odpowiedzi znajdziesz poniżej.  

Dziennik treningowy – Twój najlepszy przyjaciel 

Prawda jest taka, że to absolutny must have każdego, kto chce się rozwijać. Profesjonalny dzienniczek to nie tylko zbiór wspomnień z treningów – jak niektórzy uważają. Odpowiednio i skrupulatnie prowadzony, z czasem staje się potężnym narzędziem i wsparciem mentalnym.

Dobrze prowadzony dziennik treningowy to:

  • zbiór cennych informacji na temat teraźniejszości – to kopalnia wiedzy na temat tego, co idzie Ci dobrze, a co gorzej. To zbiór zapisków o nowych wskazówkach technicznych i odkryciach z ćwiczeń. Spis rzeczy, które wpływają pozytywnie lub negatywnie na Twoje nastawienie. To też uwagi dotyczące tego, co Cię motywuje, a co stresuje itd. 
  • niesamowita baza wiedzy o sobie z przeszłości – dzięki swoim zapiskom zobaczysz progres. W jednym miejscu będziesz gromadzić to, co udało Ci się zrobić, w jaki sposób się rozwijasz, jakie cele osiągnąłeś, co Ci pomagało, a co przeszkodzało.

W ciągłym pędzie za nowymi celami treningowymi można zapomnieć, jak było na początku sportowej przygody. Świadomość drogi, którą się przeszło, swojego rozwoju, świeże wspomnienia tego, jak ciężka praca czy inne osobiste doświadczenia przełożyły się na obecny poziom, jest jedną z najważniejszych podstaw budowania pewności siebie i motywacji. To świetne źródło wiedzy o sobie samym, do którego możesz sięgać w niepewnych sytuacjach.

„Ukończone dzieła dostarczają najpełniejszego źródła informacji, na których można oprzeć opinię o swojej skuteczności, ponieważ podbudowują one oczekiwanie na własne mistrzostwo” . 

(Feltz 1984)

Jak efektywnie prowadzić dziennik treningowy?

W teorii jest to banalnie proste, jednak w rzeczywistości… wychodzi różnie. Poznaj kilka wskazówek, które pomogą Ci stworzyć wspierające i rozwijające Cię narzędzie.

ĆWICZENIE:

Zorganizuj swój dziennik treningowy. Zrób w nim miejsce na trzy sekcje (Morris, T., Summers, J. 1998):

  • moje cele (kilka stron) – uwzględnij w nim zarówno cele długoterminowe, jak i krótkoterminowe. Omów i zaplanuj je ze swoim trenerem – to podwyższy Twoje zaangażowanie. 
  • moje zapiski z treningu (około 60 % stron notatnika) – opisuj wszystko, czego i jak się uczysz. Uwzględniaj naukę techniki, taktyki, ale również procesy mentalne, np.: dotyczące koncentracji, motywowania się, radzenia sobie ze stresem itp. 
  • moje wyniki z zawodów (pozostała część notatnika) – notuj swoje wyniki, rekordy, porównuj je i analizuj. Postaraj się wyciągać z nich jak najwięcej wskazówek na ciągłe doskonalenie swojej gry. 

Pułapki, które na Ciebie czekają: 

Brak chęci:

Na początku będzie Ci brakowało nawyku pisania notatek po każdym treningu czy zawodach. Twoja motywacja może być niska, bo jeszcze nie czujesz tego, jaka moc drzemie w dobrze prowadzonym dzienniku treningowym. Dlatego na początku skoncentruj się na zadaniu, niech to będzie Twój cel (np. miesięczny), żeby po każdym wysiłku otworzyć dzienniczek i zapisać w nim: co było dobrego na ćwiczeniach, co jest warte poprawy, co nowego się dziś dowiedziałeś, jaki był Twój stan mentalny i jak przekładał się on na Twoje wykonywanie ćwiczeń. 

Brak czasu:

W teorii po każdym treningu masz czas na rozciąganie, krótką relaksację, otrzymanie lub udzielenie informacji zwrotnej i kąpiel. Realnie wiesz dobrze, że nie zawsze w swoim harmonogramie dnia masz na to miejsce. Dlatego nie traktuj prowadzenia dziennika treningowego jako czegoś na doczepkę – niech stanie się to Twoim stałym elementem treningu. Uwzględnij go w swoich planach, a o wiele łatwiej i częściej znajdziesz kilka-, kilkanaście minut na to, by zapisać w notatniku swoje obserwacje z ćwiczeń.

Zmęczenie po treningu, po zawodach:

Oczywiście mowa tu zarówno o zmęczeniu fizycznym, jak i psychicznym. Chwile po ciężkim wysiłku nie zawsze są momentem, w którym marzysz o tym, by siąść do skrupulatnego wypełnienia dziennika treningowego. Pomyśl jednak o tym, jak często schodzisz z boiska (bieżni, kortu itp.) pełen emocji, które z czasem mijają. Spróbuj czasami na szybko zapisać, jak się wtedy czujesz. Później, gdy „na chłodno” będziesz spisywać swoje spostrzeżenia, zobaczysz, w jaki sposób zmienia się Twój punkt widzenia w zależności od intensywności przeżywanych emocji.

Rozkojarzenie na skutek przeżywanych emocji:

Nie da się ukryć, że dawka emocji, jakiej doświadczasz podczas treningów czy zawodów, potrafi być bardzo duża. Szczęście po wygranej, duma z osiągniętego wyniku, złość ze złego wystąpienia, smutek po przegranej – zarówno wysoki poziom pozytywnych, jak i negatywnych emocji, może sprzyjać rozkojarzeniu i trudnościom z koncentracją na tym, żeby krok po kroku wypełnić dziennik treningowy. Mimo to: spróbuj. Czujesz, że Twoja radość i szczęście uniemożliwiają skupienie się i zebranie myśli? Napisz to w jednym zdaniu. Porażka była tak dotkliwa, że chcesz unikać tego tematu? Zanotuj to na szybko. Gdy emocje opadną, wróć do swojej notatki i uzupełnij ją na spokojnie o pozostałe elementy. 

Challenge – Twój dziennik treningowy 

Całość tego wpisu sprowadza się do dwóch rzeczy: 1) dobrze prowadzony dziennik treningowy może być świetnym narzędziem rozwojowym 2) A to jest doskonały powód, dla którego warto spróbować. Wyznacz sobie cel np.: miesięcznego prowadzenia dzienniczka. Zobacz, jak taki proces wygląda i ile korzyści możesz czerpać ze skrupulatnych zapisków treningowych. Rozwijaj swoją samoświadomość i osiągaj mistrzostwo w swojej dyscyplinie!


O autorce

Barbara Wilanowska

Barbara Wilanowska – podwójna absolwentka Uniwersytetu SWPS po kierunku Psychologii Zarządzania i Marketingu oraz Psychologii Sportu Pozytywnego. Wulkan niekończącej się energii i pasji do sportu (choć serce oddała squashowi), pełna głodu poznawania, dociekania i rozumienia zachowań innych. Najlepiej odpoczywa na świeżym powietrzu, w towarzystwie ludzi, zwierząt i dobrego jedzenia.